I'm djMMM from Gliwice. I've been Qyping since 05-12-2008
My website:
djmmm.eu
- Reviews: 17
- Friends: 7
- Invitations: 5
- Photos added: 19
- Videos added: 3
- Places categorised: 27
- Events added: 3
- Checkins: 0
- Compliments received: 8
- You're hot:0
- You're hilarious:0
- I agree with you:0
- Write more:0
- Cool guide:0
- Awesome group:0
- Amazing profile:1
- Great photo:1
- Well written:2
- That's useful!:4
djMMM's Qype profile
Strike Bowling Club - Gliwice
Zwycięstwa 23, 44-100 Gliwice
19-12-2008
Chyba jedyne w Gliwicach miejsce (o innych przynajmniej nie słyszałem :P), gdzie można wybrać się na kręgle. Do dyspozycji mamy 4 profesjonalne tory, czasami (szczególnie w weekendy) ciężko o wolne miejsca. Funkcjonuje tu wypożyczalnia obuwia, a także bar, który dostarczy nam m. in. alkoholu. Niedrogie piwo i inne napoje są dodatkowym atutem kręgielni ;)
Dobra lokalizacja w centrum miasta oraz bliskość innych lokali pozwala na “przedłużenie” wieczoru i ewentualną zmianę miejsca. Kilka kroków dalej mamy przystanek tramwajowy, dlatego też dotarcie do klubu nie powinno sprawić problemów.
Polecam wszystkim, którzy lubią rozerwać się w ciekawy sposób :)
Klubokawiarnia PRL - Gliwice
Dubois 22, 44-100 Gliwice
19-12-2008
Powiem szczerze, że nie widziałem jeszcze tak ciekawie “zrobionego” klubu. Twórcy PRL-u postawili przede wszystkim na ORYGINALNOŚĆ. Łączenie pokoleń - to chyba główna dewiza lokalu, ponieważ spotkać tam można zarówno ludzi młodych, jak i starsze pokolenia doskonale pamiętające okres PRL-u.
Wystrój - tu twórcy stanęli na wysokości zadania. Na ścianach plakaty sprzed 20-30 lat, ekrany, na których są wyświetlane stare polskie produkcje i chociażby niewątpliwa perełka - umieszczny nad dj-ką stary samochód :) Wszystko bardzo działa na wyobraźnię sprawiając, że nasze myśli uciekają właśnie do tamtego okresu.
Dobrze i profesjonalnie wyposażony bar dostarczy nam nie tylko alkoholu, śmiało możemy również zjeść coś ciepłego (chociaż to już nie na każdą kieszeń :P). Wokół parkietu dobrze rozmieszczone loże i stoliki zapewnią każdemu (prawie :P) miejsce siedzące. Nie polecam jednak pojawiania się w klubie zbyt późno - brak wolnych miejsc w szatni oraz miejsc siedzących. Sporej wielkości parkiet zawsze jest pełny :)
Piątkowe i sobotnie imprezy obfitują w same nieśmiertelne przeboje, podkreślając klimat lokalu. Jedyne miejsce, w którym spotkałem się z tak wieloma POLSKIMI hitami - miła odskocznia od niektórych mało już oryginalnych klubów. Wjazd na imprezę: panowie 10 zł, panie GRATIS.
PRL mogę śmiało polecić każdemu, bez względu na wiek. Świetne miejsce na imprezę w klimacie retro! :)
Music Club Zoom - Gliwice
Pszczyńska 51, 44-100 Gliwice
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Kiedyś w tym miejscu znajdował się klub “Virus”. Po remoncie i małych zmianach funkcjonuje jako “Zoom”, którego głównym założeniem (jak sama nazwa wskazuje) jest zbliżanie do siebie ludzi. Ma dobrą lokalizację (blisko centrum miasta oraz - co dla niektórych najważniejsze - blisko akademików). Znajdziemy tu doskonale zaopatrzony bar z bardzo doświadczoną obsługą. Kierownictwo otwarte jest na wszelkie propozycje imprez tematycznych, śmiało można też wynająć klub pod imprezę zamkniętą (atrakcyjne ceny!).
W tygodniu (wtorek-czwartek) jest to lokal typowo studencki. Grana jest muzyka bardzo przekrojowa - doskonałe połączenie wielu różnych gatunków (świetna kadra DJ-ska!), promocje na alkohole (przykładowo: piwo 0,5 do godz 22:00 za 3 zł!), różne konkursy i zabawy, w większości przypadków również damowy wstęp. Dodając do tego atmosferę tworzoną przez ludzi z okolicznych akademików (większość klientów), można śmiało powiedzieć, ze każdy student znajdzie tu coś dla siebie.
W weekendy natomiast (piątek i sobota) klub zmienia swoje oblicze przechodząc na “ciemną stronę mocy”. Weekendowe imprezy obfitują w rock, metal i różne ich pochodne. Często organizowane są koncerty znanych kapel, które świetnie urozmaicają tutejsze rockoteki. Ten rodzaj imprez szczególnie polecam ludziom, którym nie są obce mocne dźwięki gitary i lubią się pobawić właśnie przy takiej muzyce.
Pizzeria Capri - Gliwice
Łużycka 2c, 44-100 Gliwice
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Capri jest miejscem, które odwiedzam stosunkowo często i bardzo chętnie. Przystępna lokalizacja (obok Placu Krakowskiego), nadzwyczaj miła obsługa i przede wszystkim wyśmienite jedzenie sprawiają, że przyciąga do siebie wielu klientów. Doskonały lokal zarówno na spędzenie kolacji “we dwoje”, jak i na zwykły “wypad na pizzę” ze znajomymi. Dodatkowo dla studentów Politechniki Śląskiej - rabat 10% (niezbyt dużo, ale dobre i cokolwiek :P). Ceny są już trochę mniej “kolorowe” niż cała reszta, ale mimo wszystko nie należą do bardzo wygórowanych.
Polecam wszystkim tym, którzy nie lubią “fuszerki” odstawianej przez większość dużych sieci pizzerii ;)
Kontrabas - Gliwice
Raciborska 1, 44-100 Gliwice
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Kontrabas to mały, ale za to przytulny klub umiejscowiony w centrum Gliwic, zaraz obok Rynku.
Właśnie w tym miejscu bardzo dobrze sprawdza się powiedzenie “małe jest piękne”. Po wejściu do środka rzuca się w oczy ciekawy design lokalu: lekko mroczny klimat piwnicy z przymocowanymi do ścian różnymi instrumentami muzycznymi (stąd nazwa).
Imprezy odbywają się codziennie, wjazd darmowy (jedynie w weekendy 5 zł - nie polecam, straszny tłok!), za konsoletą dobrzy DJ-e znani z innych gliwickich klubów, którzy w bardzo fajnym stylu miksują nie tylko house i r’n’b, ale też stare przeboje “retro”.
Niestety, czasami dość rygorystycznie egzekwowany jest limit wieku (wstęp od 21 lat), dlatego też nie wszyscy pełnoletni mogą się tu pojawić.
Jak na bardzo małe gabaryty lokalu (i parkietu :P), jest dużo miejsc siedzących, umieszczonych w dwóch salach (druga z nich jest niejako oddzielona od reszty, można tam zorganizować prywatną mini-imprezę).
Alkoholu dostarczy nam dobrze zaopatrzony i świetnie wyglądający bar (z pięknymi barmankami :P).
Poza imprezami Kontrabas działa jako zwykły pub - czynny 24h na dobę.
Krótko mówiąc: W tym lokalu każdy znajdzie coś dla siebie, to idealne miejsce spotkań ze znajomymi, ale także bardzo dobry klub muzyczny - polecam! :)
Klub Studencki Program - Gliwice
Łużycka 32, 44-100 Gliwice
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Nie ma chyba studenta gliwickiej Politechniki, który nie słyszał o tym klubie. Żywa legenda studenckich imprez w tym mieście, umieszczona pomiędzy dwoma akademikami - Ziemowitem i Piastem, od lat dostarcza rozrywki mieszkańcom tutejszego osiedla studenckiego.
Przechodząc do konkretów: Bardzo fajna atmosfera (w końcu prawie sami studenci :P) daje się we znaki od razu po wejściu. W większości przypadków mamy tu darmowy wstęp (czasem symboliczne opłaty rzędu 1-2 zł). Co dalej… Ciekawy wystrój: na ścianach graffiti, różne flagi podwieszone pod sufitem i powiększone do ogromnych formatów wycinki gazet w antyramach - wygląda super :) Dużo dobrej jakości sprzętu oświetlającego malutki parkiet, robi wrażenie.
Niestety, klub ma też swoje minusy. Przede wszystkim ostatnimi czasy są to “DJ-e”, którzy nie potrafią w dobrym stylu poprowadzić imprezy (w większości przypadków). Dołączając do tego kiepskiej jakości nagłośnienie, impreza pod względem muzycznym wypada dość słabo.
Lokal jest podzielony na dwie duże części - salę z parkietem i większością miejsc siedzących oraz na pomieszczenie ze sporą lożą i niewielkim barem. Ceny alkoholu oczywiście na “poziomie studenckim”, co jest dodatkowym atutem :)
Imprezy grane są od wtorku do piątku, soboty zarezerwowane są pod imprezy zamknięte, które bez problemu można tam organizować. Wiosną funkcjonuje też niewielki, ale za to bardzo przyjemny ogródek piwny umieszczony na tyłach klubu.
Ogólnie mówiąc: polecam Program wszystkim studentom okolicznych akademików, dogodna lokalizacja pozwala na szybkie dotarcie i oczywiście na ewentualny szybki powrót :P Pomijając kwestię muzyki, klub stoi na wysokim poziomie.
Herbaciarnia Czajnik - Gliwice
Fredry 4, 44-100 Gliwice
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Gdyby tylko było można - dałbym 6 gwiazdek! Nie ma bardziej klimatycznego miejsca w całych Gliwicach (przynajmniej wg mnie :P) niż Czajnik. Ale po kolei…
Herbaciarnia mieści się w centrum miasta, jednak położona jest lekko “z boku”, przy wejściu do parku. Zlokalizowana bardzo niepozornie w piwnicy, trudno dopatrzeć się jakiegokolwiek szyldu, tworzy to atmosferę lekkiej “tajemniczości”. Ciężko jest dostać się tam bez telefonicznej rezerwacji, dlatego też lepiej jest wcześniej zadzwonić i dowiedzieć się jak sytuacja wygląda.
Gdy już uda nam się wejść do środka, wnętrze powali nas na kolana. Cudowny orientalny klimat, zapach kadzidełek oraz indyjska muzyka wprawią wszystkich w błogi nastrój. Do wyboru mamy zwykłe stoliki lub 4 tzw. “podesty”, oddzielone kotarami od reszty lokalu. Właśnie ta opcja jest wg mnie najciekawsza: bardzo niskie stoliki, przy których siadamy na ogromnych poduszkach, ściany obite arrasami, po prostu coś pięknego!
W przedsionku znajduje się malutki sklepik z szerokim wyborem znakomitej herbaty. Obsługa ma kompletnego hopla na jej punkcie, ściągają ją sami własnymi kanałami do Polski, potrafią też poświęcić kilkanaście minut na rozmowę o tajwańskim oolongu.
Herbatę tę można wypić siedząc sobie właśnie na wspomnianym wcześniej podeście. Obsługa wie o parzeniu herbaty wszystko i to, co serwują, pozwala zapomnieć o wszystkim. Jednak menu obfituje nie tylko w ten magiczny napój, lecz także w różnego rodzaju dodatki (słodycze, suszone owoce), które wszystko urozmaicają. Istnieje też możliwość zapalenia sheeshy (fajki wodnej), co w połączeniu z całą resztą daje naprawdę niesamowite wrażenia :) Wszystko to w bardzo niewygórowanych cenach (info: przy rezerwacji trzeba wydać minimum 20 zł), więc nie jest to miejsce tylko dla tych najbogatszych ;)
Lokal nieustannie się rozwija (co jakiś czas uzupełniany jest o nowe dodatki). Mam nadzieję, że wkrótce się powiększy, bo jedynym minusem jest jego nieco za mała powierzchnia.
Arkadia - Warsaw
Aleja Jana Pawla II 82, 01-501 Warszawa
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Bardzo ciekawe pod względem chociażby architektonicznym miejsce. Duża powierzchnia, wszystko w zasadzie pod ręką. Znakomita komunikacja z resztą miasta. Polecam przede wszystkim ludziom, którzy mają “za dużo” wolnego czasu ;)
Wawel - Krakow
Kraków
09-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Ostatni raz miałem niewątpliwą przyjemność odwiedzić to miejsce w sierpniu. Chociaż byłem tu już kilka razy, zawsze odkrywałem coś, na co nie zwracałem uwagi poprzednim razem :) Piękne muzea pozwalają przenieść się w czasie i poczuć klimat sprzed kilkuset lat. Obowiązkowa atrakcja dla każdego turysty zatrzymującego się w Krakowie! :)
Quasar - Gliwice
Górnych Wałów 30, 44-100 Gliwice
10-12-2008
(updated on 17-12-2008)
Jeden z wielu niewielkich klubów w Gliwicach. Co go spośród nich wyróżnia? Przede wszystkim MUZYKA! Tutaj nie gra się komercyjnych hitów wszystkich dyskotek, które zazwyczaj można usłyszeć u konkurencji. Quasar, jako jeden z nielicznych, nastawiony jest na muzykę typowo underground’ową. Imprezy odbywają się w piątki i soboty:
Piątek - hip-hop, dancehall, soul, reggae, r’n’b
Sobota - house, electro, minimal, breakbeat
(ceny wejściówek to generalnie 5-10 zł w zależności od imprezy, informacje na ten temat można znaleźć na plakatach).
Klub usytuowany jest w piwnicy jednej z kamienic blisko gliwickiego rynku, jednak nie każdy “nowy” klient potrafi go bez problemu odnaleźć.
Wnętrze - jak przystało na piwnicę (i klimat underground’owy oczywiście :P) - jest w stanie surowym, na ścianach widać zwykłą cegłę, co daje lokalowi swoisty urok. Podzielony jest na dwie duże części oddzielone od siebie długim korytarzem - na pierwszej z nich znajduje się bar, parkiet i część miejsc siedzących, druga natomiast jest niejako odizolowana od reszty (ma też swoje własne, niezależne nagłośnienie), co pozwala na organizowanie prywatnych imprez.
Mimo że Quasar nie grzeszy wielkością, ma w sobie “to coś”, co przyciąga masę ludzi. Polecam wszystkim, którzy mają już dość “oklepanej” muzyki, która grana jest wszędzie :)
English
